|
Blog > Komentarze do wpisu
Jeszcze jeden
przykład z cyklu "na co pozwalamy dzieciom": córeczka zaprzyjaźnionej rodziny miała propozycję współpracy z agencją reklamową w wieku 11 czy 12 lat. Rodzice się nie zgodzili, matka tłumaczyła, że nie lubi, kiedy dzieci bawią się w dorosłych (dzieci zwykle to lubią:). Myślę, że był w tym cień zazdrości - mała odziedziczyła po matce oryginalną urodę. Nie widziałam w tym nic złego, dziewczynka była bardzo nieśmiała i to doświadczenie mogło dodać jej pewności siebie, dziewczynki w tym wieku (okres dojrzewania) często mają problemy z akceptacją swojego ciała. Chociaż odkąd jedna modelka przyznała się, że wolno im jeść tylko 350 kalorii dziennie, trochę inaczej na to patrzę. Także historia Samanthy (tej, od reżysera P.) dała mi do myślenia - jej matka też nie widziała nic złego w sesji zdjęciowej, a później otoczenie tak je potępiało (po 30 latach w USA obowiązuje już chyba inny stosunek do ofiar, u nas jak widać nie) , że musiały się wyprowadzić. środa, 14 października 2009, kobietawkryzysie
Komentarze
anqu
2009/10/16 12:47:50
Wiesz wg mnie świat mody zwariował bo nie są porzebne modelki tylko wieszaki, wiesz z tym pozwoleniem córeczce Twojej znajomej to w sumie sama nie wiem czy dobrze postapili, ale jeżeli nie była na to gotowa to chyba lepiej, że sie nie zgodzili, bo to najważniejszy okres w życiu młodego człowieka i to co sie wtedy wydarzy rzutuje na relacjach w późniejszym wieku
2009/10/19 11:33:55
A ty byś pozwoliła?
Niektórzy rodzice są gotowi sporo zapłacić, żeby ich dziecko ktoś sfotografował... |
|