|
Blog > Komentarze do wpisu
Palec
Mam dziurę w palcu. A dokładnie w paznokciu lewego kciuka. W minione święta wybraliśmy się do znajomych i byłam tak rozentuzjazmowana (?), zmulona (?) że zamknęłam sobie na palcu drzwi od samochodu. Wkroczyłam do koleżanki z pytaniem "masz lód?" na ustach zamiast powitania. Lód okazał się bardzo pomocny, chociaż jej mąż (stomatolog) straszył mnie, że odmrożę sobie palec:) Pierwszej nocy nie mogłam spać (w domu nie było lodu). Nie miałam pojęcia, że ten palec jest taki ważny (jestem leworęczna), trudno było się ubrać, rozebrac i w ogóle zrobić cokolwiek. Stopniowo w palcu wróciło czucie i stał się sprawny. Paznokieć jest częściowo martwy i ma dziurę u nasady. Wygląda to nieciekawie - wstydzę się podawać w sklepie pieniądze. Pod spodem rośnie nowy paznokieć. Mąż mówi, że może lekarz powinien zerwać ten stary paznokieć (?), ale mnie się to na razie nie uśmiecha... czwartek, 04 lutego 2010, kobietawkryzysie
Tagi:
zdrowie
Komentarze
agradabla
2010/02/04 14:23:44
nie wiem jak to jest ze zrywaniem paznokcia, ale jestem przekonana, ze warto go pokazac doktorowi, dla pewnosci...
2010/02/04 14:42:53
Sam zejdzie, tylko wyglądać będzie coraz gorzej. Mam to prawie co roku, na szczęście w miejscu niewidocznym, bo na nodze. Zawsze w górach gdzieś się potknę, walnę...
2010/02/04 16:03:12
Zejdzie sam i odrośnie nowy, niestety trwa to parę miesięcy, co (też niestety) wiem z doświadczenia.
Współczuję... |
|