RSS
poniedziałek, 08 lutego 2010
Kobiety

W ostatnich Wysokich Obcasach jest dziwny artykuł - trzy Włoszki (zmarłe niedawno i prawie jednocześnie) są opisane jako - zwykłe babcie - w niemodnych fryzurach i ciuchach. A o dziwo (!?)okazuje się że jedna była wybitną poetką, druga świętą-stygmatyczką, a trzecia terrorystką (no, może określenie wybitna do niej nie pasuje, ale nie była przeciętna).

Jakoś mi to zazgrzytało - czy ktoś by napisał, że - ci panowie, chociaż zaniedbani, z brzuchami i włosami w nosie są (o dziwo!) naukowcami, biznesmenami i politykami?!

Tak jakby kobiety miały jedną, ustaloną rolę (starsze-babć) i wszelkie wyjście poza ten schemat było dziwne?

I oczywiście wygląd w przypadku kobiet - na pierwszym miejscu!

Skądinąd chyba tylko WO nie opisuje znanych kobiet jako kur domowych, dla których "najważniejsza jest rodzina" (nawet jeśli jej nie mają, albo nie widują:) i które całkiem przypadkiem zrobiły karierę (bo jak wiadomo najlepiej robić karierę zmywając:)

Temu wzorcowi (baba do garów, a karierę zrobiła przypadkiem:) hołdują chyba wszystkie pozostałe gazety (można wspomnieć chociażby niedawny wywiad we Wprost z posłanką Kempą).

Tagi: feminizm
11:47, kobietawkryzysie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 lutego 2010
Palec

Mam dziurę w palcu. A dokładnie w paznokciu lewego kciuka.

W minione święta wybraliśmy się do znajomych i byłam tak rozentuzjazmowana (?), zmulona (?) że zamknęłam sobie na palcu drzwi od samochodu.

Wkroczyłam do koleżanki z pytaniem "masz lód?" na ustach zamiast powitania.

Lód okazał się bardzo pomocny, chociaż jej mąż (stomatolog) straszył mnie, że odmrożę sobie palec:)

Pierwszej nocy nie mogłam spać (w domu nie było lodu).

Nie miałam pojęcia, że ten palec jest taki ważny (jestem leworęczna), trudno było się ubrać, rozebrac i w ogóle zrobić cokolwiek.

Stopniowo w palcu wróciło czucie i stał się sprawny.

Paznokieć jest częściowo martwy i ma dziurę u nasady.

Wygląda to nieciekawie - wstydzę się podawać w sklepie pieniądze.

Pod spodem rośnie nowy paznokieć.

Mąż mówi, że może lekarz powinien zerwać ten stary paznokieć (?), ale mnie się to na razie nie uśmiecha...

Tagi: zdrowie
14:16, kobietawkryzysie
Link Komentarze (4) »
czwartek, 28 stycznia 2010
Jeszcze o edukacji

Córka mojej koleżanki Maryli jest bardzo ładna i bardzo zdolna.

Wszystko łapie w lot, ma świetną pamięć, doskonale radzi sobie z przedmiotami ścisłymi; matematyką, fizyką, komputerem.

Z powodzeniem brała udział w konkursach typu: "Wiem więcej" (wiedza z wielu dziedzin), w olimpiadach (nie pamiętam jakich).

Dostała się do klasy matematycznej w renomowanym liceum. W klasie większość stanowią chłopcy.

Z racji urody i inteligencji stała się bardzo popularna wśród kolegów.

Natomiast nauczyciel matematyki zaczął ją tępić - zaniżał jej oceny i komentował w stylu: "chociaż zrobiła zadanie, to na pewno go nie rozumie(?!)"

Bo dziewczynka nie może rozumieć?...

Tagi: równość
10:33, kobietawkryzysie
Link Komentarze (7) »
środa, 27 stycznia 2010
Edukacja

seksualna

Są różne dyskusje - potrzebna, niepotrzebna, pomaga, nie pomaga, szkodzi, gorszy(?).

Mam koleżankę, która pracuje jako pedagog w liceum zawodowym (profilowanym - czy jak to się tam nazywa).

Opowiada o ciążach wśród uczennic - jest ich dużo, nawet już na początku licealnej edukacji. Jedna dziewczynka nie zdążyła nawet zgłosić się do pierwszej klasy (16 lat).

Jedna z "zaciążonych" przeprowadziła taki dialog ze swoją mamą:

- Jestem w ciąży.

- To nie mogłaś kupić prezerwatywy?!

- Jak mogłabym?! Przecież chodzę na religię...

Tagi: edukacja
10:22, kobietawkryzysie
Link Komentarze (14) »
środa, 13 stycznia 2010
Kierowcy

Zajrzałam przypadkowo na jakiegoś bloga i tam natknęłam się na notkę "z cyklu: Baba za kierownicą". Autorka pisze o tym, jak jakaś pani zastawiła bramę.

Siła stereotypów! Niedawno jechaliśmy z mężem za autem, które na dwóch kolejnych skrzyżowaniach stawało na środku (na zielonym świetle) i "myślało". Mąż sądził, że to kobieta, ale to był młody mężczyzna...

Teraz będzie notka z cyklu: "Facet za kierownicą" - wracałam wczoraj z pracy, mijam przecznicę, przepuszczam kogoś jadącego w lewo, kierowca za mną trąbi. Wkurzam się, ale nie bardzo bo mam dobry humor:) Druga przecznica, też puszczam, ale skręcający w ostatniej chwili rezygnuje, gość trąbi. Robi się zabawnie. Jadę dalej, następne skrzyżowanie, patrzę w lusterko - mój towarzysz stanął - skręca w lewo...

Tagi: kierowcy
11:38, kobietawkryzysie
Link Komentarze (4) »
wtorek, 12 stycznia 2010
Seriale

Moje dziewczyny namiętnie oglądają seriale w internecie.

Jedynka ogląda "Plotkarę". Rzuciłam okiem - przypomina mi to "Modę na sukces" - którą też znam raczej "z widzenia" niż z oglądania:) - wszyscy bohaterowie są bardzo piękni, eleganccy i z namaszczeniem wypowiadają głębokie prawdy o życiu:)

Dwójka ogląda "Skins" - oglądałam ze dwa odcinki, jest to interesująca, choć dosyć gorzka opowieść o życiu młodzieży (brytyjskiej? nie jestem pewna).

Znacząca i ciekawa jest rola seksu w tym filmie. Jest to coś, co się po prostu robi. Sposób spędzania czasu, kontaktu z  drugim człowiekiem? Czy z powodu takiego podejścia, czy też z innego powodu, często nie daje spełnienia, radości czy zadowolenia. Zdarza się, że komplikuje życie (np. w przypadku zdrady). Często nic nie znaczy i widzę, że pozostawia bohaterom uczucie pustki. Nie wiem, jakie są odczucia córki na ten temat...

Tagi: seriale
14:06, kobietawkryzysie
Link Komentarze (4) »
środa, 06 stycznia 2010
Za mało

kupujecie, drogie koleżanki!:)

Po kolei znikają firmy, które oferowały odzież dla kobiet nie będących, powiedzmy, ...już nastolatkami:)

Zbankrutowała Galeria Centrum i Monnari.

W Carry pojawiła się (jak stwierdziła moja córka) kolekcja "bardziej młodzieżowa", toteż od dwóch sezonów kupuję tam tylko piżamy dla moich dziewczyn. A kiedyś kupowałam tam prawie wszystko, zwłaszcza świetne swetry i płaszcze.

W Tatuum jakoś tak szaro, buro i nijako ostatnio.

Na wyprzedażach już byłam, zresztą nie z własnej woli. Po świętach odwiedziliśmy znajomych w innym mieście i miałam niespodziewanie "wolny czas", bo wszyscy mieli coś "ważnego" do załatwienia. Chociaż miałam szczere chęci, bo moja "codzienna" odzież z każdym, kolejnym praniem wygląda coraz gorzej, kupiłam tylko zwykły, czarny golf. Jakoś nic nie mogłam znaleźć, a to co mi się podobało, było nadal zbyt drogie. Poza tym miałam niedobór energii po nocnych Polek rozmowach:)

Tagi: zakupy
09:42, kobietawkryzysie
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 04 stycznia 2010
Bilans

Wzięłam kilka dni urlopu i z powodu rozmaitych świąt uzyskałam całkiem (jak na istniejące okoliczności) długie wakacje, które właśnie się skończyły - czas więc je podsumować:)

Myślałam sobie właśnie, jakie one były - sympatyczne, wyjątkowe (?) i stwierdziłam, że cały czas towarzyszyło mi uczucie ...bycia przymuloną:)

Możliwe powody:

sen zimowy, w którym trwam,

byłam zmęczona,

rozleniwiłam się,

cały czas było ciemno, padał deszcz albo śnieg,

"ciśnienia zalegały" - jak mówi dziewczyna, która czasem u nas sprząta (niezależnie od wieku określenie "dziewczyna" do niej pasuje:)

było sporo spotkań towarzyskich więc chodziłam późno spać i nawet jeśli się wyspałam (wstałam też późno) to i tak nie byłam jak skowronek:)

koniec roku ma taką energię, bo jest już zużyty?:)

 

13:59, kobietawkryzysie
Link Komentarze (3) »
środa, 23 grudnia 2009
Światecznie

Wstałam w nocy do łazienki i stwierdziłam, że jest okropnie jasno:)

W pokoju świeciła choinka a przed nią stał nasz kot i przyglądał się ozdobom.

Wesołych!

10:18, kobietawkryzysie
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Życzenia

Jak większość z nas, tak i ja mam co roku "pracową" Wigilię.

A na tej Wigilii życzenia. I co roku kilku kolegów (koleżanki nigdy!:) mówi mi, że "nie wiadomo czego mi życzyć, bo ja już mam wszystko, jestem spełniona" itp., w ten deseń.

Jak minął pierwszy szok, to powiedziałam, że "w takim razie powinnam już umrzeć"?:)

Zastanawiam się o co chodzi?!

O to, że mam męża i dzieci? Pracę i mieszkanie??

Nie jestem prezydentem ani papieżem, zresztą wątpię, żeby ktoś im składał takie życzenia:)

Jakiś czas temu czytałam tekst pana Olesia, psychologa rodem z KUL'u w temacie mojego bloga:) - czyli na temat kryzysu wieku średniego. Dowiedziałam się, że ów kryzys dotyczy mężczyzn, bo kobiety rodzą dzieci i (w domyśle) nic im więcej do szczęścia nie potrzeba:)

???

13:05, kobietawkryzysie
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 39