|
piątek, 18 maja 2012
Alergia
Oczy już mnie tak nie swędzą i alergia z twarzy też zniknęła (na szczęście:) Ale chyba się uczuliłam na mojego kota. Jak tylko jest w pobliżu jeszcze nic się nie dzieje, ale jak go przytulę i oblezie mnie sierść, zaczynam się dławić i drapać po całym ciele. Mam go już 4 lata, poprzedni po 4 latach odszedł - może to moja norma kociej wytrzymałości?:)
piątek, 11 maja 2012
Musimy porozmawiać o Kevinie (2)
Dobra książka - chociaż znalazłam parę bełkotliwych zdań, które nie wiem, co miały oznaczać - świadomy zabieg (odzwierciedlać stan psychiczny bohaterki) czy zaniedbanie recenzenta? Ale poza tym dobra i stanowi świetny materiał do dyskusji o macierzyństwie, rodzicielstwie, odpowiedzianości rodziców za dziecko (granicach tejże), stylach wychowania czy panujących w tej dziedzinie modach. Bo czy na codzień myślimy o tym, że wychowujemy nasze dzieci zgodnie z wzorcami panującymi w naszym środowisku? Siłą rzeczy materiał jest dużo bogatszy niż film - zdominowany przez najciekawszy (?), sensacyjny wątek zbrodni. Treść jest przewrotna i prowokująca - wychowanie "przyjazne dziecku" (ze wszech miar godne pochwały) "produkuje" potwora? A może chodzi o to, że wspierająca dziecko postawa nie zawsze wystarczy? Z całą pewnością zamykanie oczu na trudności ich nie likwiduje, ale może czasem trudno dostrzec granicę, za którą kończą się beztroskie dziecięce wybryki, a zaczyna poważny problem? Czytając książkę podziwiałam heroiczne (i tragiczne bo skazane na porażkę) wysiłki matki, która próbowała sobie jakoś poradzić i była w tych wysiłkach kompletnie osamotniona. W tym kontekście jak ponury żart brzmi jedyna refleksja, jaką spotkałam w mediach, a mianowicie że "winna jest matka, która nie kochała dziecka" (?!).
wtorek, 24 kwietnia 2012
Sumienie
Chyba nie należało zgadzać się na "klauzulę sumienia" dla lekarzy, bo stworzyliśmy niebezpieczny precedens. Lekarz (jak każdy obywatel) powinien działać w zgodzie z obowiązującym prawem. Teraz problem mają aptekarze - kto będzie następny?! Środki antykoncepcyjne nikogo nie zabijają, więc argumentacja pana T. jest conajmniej dziwna. O ile wiem, środki wczesnoporonne w ogóle nie są zalegalizowane w naszym kraju. Jestem wegetarianką i nie wyobrażam sobie pracy w rzeźni ani w masarni. W czasach, kiedy poszukiwaliśmy z mężem swojego miejsca na rynku pracy dyskutowaliśmy m.in. o koncernach tytoniowych i raczej nie braliśmy pod uwagę pracy tam, chociaż dobrze płacili. Ale wtedy nie znałam jeszcze tych możliwości - może mogłam pójść tam do pracy aby uświadamiać klientów o szkodliwości palenia?!:) Bo to zgodne z moim światopoglądem...
wtorek, 10 kwietnia 2012
Rozstanie
Udało się zdybać ten film w małym kinie (kinku?:) Świetny. Siedziałam z otwartymi ustami, starając się nic nie uronić. Prostota i precyzja. Dawno czegoś takiego nie widziałam. Przemknęło mi przez głowę, że oglądałam różne bzdety uważając je za dobre filmy:) Oczywiście również treść jest fascynująca, bo mało znana, przynajmniej mnie. W recenzjach czytałam, że konflikt dotyczy klas społecznych ("biedni i bogaci"?). Ja odniosłam wrażenie, że podział przebiega bardziej po linii płci. Kobiety próbują sobie jakoś poradzić, dogadać się. A może lepiej rozumiem ich motywacje, mniej ideologiczne, bliższe życiu?
piątek, 30 marca 2012
Emerytury
Według mnie dyskusja o wieku emerytalnym jest bezprzedmiotowa - bo po prostu nie ma pieniędzy. Składki są wydawane na bieżąco, a i tak nie pokrywają potrzeb. Inna rzecz, że trochę rozumiem powszechną postawę "musimy coś wyrwać", bo rzeczywiście niektórym się udaje. Budżet jest wydawany na najdziwniejsze rzeczy - na przykład huczną imprezę sportową (zastaw się, a postaw się:) Społeczeństwo się starzeje, dzieci nie ma. Co prawda pracy nie ma ani dla młodych ani dla starych i tu widzę największy problem - starsi ludzie bez pracy zostaną klientami pomocy społecznej? Oczywiście jak ktoś jest zdrowy i lubi swoją pracę to chce pracować dłużej, a jak nie, to nie. Krótsza praca kobiet niekoniecznie jest dla nich korzystna - emeryturę wylicza im się tak samo jak mężczyznom, więc musi być niższa (zwłaszcza, że zwykle mniej zarabiają i rzadziej awansują). Wychowywanie dzieci nie ma dla społeczeństwa znaczenia. "Wiek emerytalny" to miecz obosieczny - kobiety są często po prostu usuwane z pracy, czy tego chcą czy nie - bo osiągnęły wymagany wiek.
czwartek, 29 marca 2012
W ciemności
Oglądałam dawno, ale nie pisałam, bo niezbyt mi się podobało - a może to nie wypada?:) To była bardzo dobra lekcja historii dla naszego syna (14). Wahałam się, czy powinien pójść - wiem dzieci mają te swoje gry komputerowe, ale to jest jednak co innego (umowność?) Sama męczyłam się i nudziłam - cóż nie lubię martyrologii, a trochę już przeczytałam, obejrzałam i swoje wiem. Żałowałam, że nie poszłam na film o Iranie (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że te filmy konkurują ze sobą o Oskara:) Mam zastrzeżenia do paradokumentalnej formuły - bohaterowie się zlewali, a dosłowność narracji wydawała mi się niestosowna - ludzie w ekstremalnych sytuacjach różnie się zachowują i nie nam ich oceniać ("tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"). Kinga Preiss mi się podobała:) Szkoda, że schudła - była taka ...prawdziwa:)
poniedziałek, 19 marca 2012
Wiosna cd.
Z powodu pięknej pogody pojechaliliśmy w weekend za miasto. Zanotowałam następujące oznaki wiosny: - pączki na krzaku, - śpiew ptaków, - motocykle, - quady, - butelki po alkoholu pod mostem, - jeden gril nad rzeką, - jeden samochód też nad rzeką:)
środa, 14 marca 2012
wtorek, 06 marca 2012
Artysta
Sala była pusta - Oskary nie przyciągnęły widowni. Da się oglądać, ale męczyło mnie to, że film jest czarno-biały i niemy. Liczyłam na to, że chociaż od połowy pojawi się dźwięk:) Melodramat, jak melodramat - dość oklepany. Poza tym uniwersalna historia o tym, jak łatwo przemija sława i popularność, znika majątek, zostają tylko prawdziwi przyjaciele (dobrze, jeśli w ogóle są:) I o tym, jak "prawdziwy mężczyzna" (gentelman w starym stylu:) na skutek przeciwności losu błyskawicznie popada w autodesktrukcję, siejąc wokół zniszczenie. A "słaba kobietka" wyciąga go za uszy (do spółki z pieseczkiem:) Film warto zobaczyć dla pieseczka (zakochałam się!) - wspaniała kreacja, godna Oskara:)
piątek, 02 marca 2012
Szlachetne zdrowie:)
Młody ma od tygodnia problemy z żołądkiem. Od czasu wyrostka reaguję na takie rzeczy bardziej nerwowo - konsultowałam się już z dwoma lekarzami - na razie jest gorzej:) Wczoraj okazało się, że Dwójka ma zapalenia rogówki (ponownie - miała już dwa lata temu). Ja mam od dwóch tygodni lekarstwo w zębie, ale na razie żaden dentysta się nie zdecydował go leczyć:) |
Archiwum
Tagi
|